Do drugiego etapu Olimpiady Fizycznej z okręgu gdańskiego (województwo pomorskie i część warmińsko-mazurskiego) awansowało 38 osób. W tym 11 uczniów GLA: Marcelina Jagiełka, Julia Osęka, Lena Zubik, Juliusz Banecki, Wiktor Grzywacz, Kamil Kubiak, Ignacy Kucharski, Jean Raube, Jakub Robaczewski, Igor Szymanowski i Maksymilian Tkaczyk.
Pierwszy etap Olimpiady Fizycznej składa się z trzech części. Najpierw do rozwiązania jest piętnaście mniejszych problemów. Rzadko komu udaje się rozwiązać wszystkie te „mniejsze” problemy, bo są bardzo trudne i oryginalne. Potem wybiera się i rozwiązuje trzy z czterech dużych, typowo „olimpijskich” zadań. Nad każdym można spędzić wiele dni dochodząc do ostatecznego rozwiązania (np. nad tzw. zadaniem numerycznym). I wreszcie bardzo cenna punktowo część doświadczalna, w której wybiera się dwa z trzech zaproponowanych doświadczeń, po czym trzeba wymyślić sposób zmierzenia zadanej wielkości, wykonać pomiary, a następnie je opracować. Np. w tym roku można było badać rozciąganie włosa, pole magnetyczne wytwarzane przez prąd przepływający przez cienki drucik lub załamanie światła na granicy wody i oleju. Kto robił, to wie czym to „pachnie”. Kto nie wie, niech np. weźmie 30-40 cm ludzki włos i spróbuje przywiązać jego końce do statywów. Po kilkunastu próbach, o ile włos się nie zerwie, trzeba go delikatnie naciągnąć, a następnie wieszając spinacze biurowe mierzyć milimetrowe odchylenia od poziomu. Pracochłonne, męczące, często irytujące (te zerwane włosy...), ale jaką odczuwa się satysfakcję, gdy otrzymane wyniki okazują się sensowne!
Teraz przed olimpijczykami 4,5 godziny wytężonej pracy nad rozwiązaniem trzech zadań teoretycznych. Najlepsi zmierzą się z częścią doświadczalną, a suma punktów zadecyduje o awansie do Wielkiego Finału. Czego wszystkim naszym olimpijczykom życzymy.

Artur Ludwikowski (07.01.2019)